top of page

Meksyk. Jak znaleźć tani nocleg? Poznaj super miejscówki za mniej niż 50zł/os za dobę!

O MEKSYKU! Ależ jesteś piękny...


Daleki wzdłuż i wszerz, tak bardzo różnorodny i pełen życzliwych ludzi. Meksyk stał się bardzo popularnym kierunkiem wakacyjnym wśród Polaków, dlaczego? Tak naprawdę powiedzielibyśmy, że wpływ na to miała pandemia. Jako jeden z nielicznych krajów, nie wymagał od Polaków negatywnego testu na covid. Kto by nie skorzystał. Cudowne plaże w Tulum i luksusowe hotele w Cancun...


My przyjechaliśmy do innego Meksyku. Tego, w którym między urokliwymi, pełnymi kolorów uliczkach kupuje się wyśmienite tacos za mniej niż 5zł. Tej miejscówki, która znana jest z prawdziwej tequili, ale i miejsca, w którym jeśli alkohol, to tylko mezcal. Miasteczek, w których poznajemy samych cudownych lokalnych ludzi. Plaż, na których tętni prawdziwym życiem, a w oczy nie rzucają się tylko loga: Gucci, Prada, czy Louis Vuitton. Absolutnie nie twierdzę, że jest coś złego w markowych ubraniach, nie. Myślę jednak, że warto sobie coś wyjaśnić.


Odkąd Wiktoria opublikowała na swoim stories zdjęcia z plaży jednej, drugiej, dziesiątej, do skrzynki zaczęło przybywać wiadomości o treści "UWAŻAJCIE, W MEKSYKU KRADNĄ I NAPADAJĄ!!" Nie rozumieliśmy na początku o co chodzi i dlaczego przychodzą do mnie takowe ostrzeżenia. Później odkryliśmy pewne filmy na YouTubie, konkretniej vlogi topowych polskich youtuberów/ influencerów z relacjami z TULUM.


Zdziwienie? Absolutnie nie.


Pokażcie mi jedno ultra turystyczne i bardzo luksusowe miejsce, w którym pensje lokalsów pozostawiają wiele do życzenia i nie ma kradzieży. Z reguły im więcej bogatych turystów, tym wyższy staje się wskaźnik kradzieży. Meksyk nie należy do najbogatszych krajów, z resztą c'mon, Polska również do takowych nie należy.


Luksusowe hotele na wybrzeżu, a w szczególności w najpopularniejszym obecnie Tulum, wcale nie świadczą o tym, że ludzie tam żyją jak królowie. Wręcz przeciwnie, jest ogromna przepaść finansowa między turystami, którzy dane resorty wybierają, a zarobkami lokalnych ludzi tam pracujących.


Dla nas logicznym jest, że jadąc na wakacje do kraju, w którym nie panuje wszechobecny dostatek, nie chwalimy się stanem swojego portfela, nie zostawiamy drogiego sprzętu fotograficznego w sklepowym koszyku na zakupy, ani nie świecimy logo najdroższych marek przechadzając się po plaży. Tego typu zachowania są mało odpowiedzialne i absolutnie ryzykowne, ale oczywiście to tylko nasze zdanie. W każdym razie chcielibyśmy tylko zaznaczyć, że MEKSYK to nie tylko Tulum. Ten kraj zajmuje terytorium ponad sześć razy większe od pow. Polski i jest naszym zdaniem super przyjemnym i w naszym odczuciu bardzo bezpiecznym miejscem do zwiedzania ale i do życia.


Ceny noclegów w Meksyku są naprawdę przyjemne. Dodamy od razu, że my po tym kraju podróżujemy bardzo ekonomicznie, bo i długodystansowo. Jeśli mielibyśmy natomiast przyjechać tu na typowe 10/14- dniowe wakacje, moglibyśmy żyć naprawdę dostatnio za niezbyt wygórowaną cenę. Na dzień dzisiejszy jesteśmy w Meksyku od niespełna miesiąca i zmieniamy miejsce swojego pobytu średnio co 3/5 dni. Z reguły wybieramy Airbnb i nie zdarzyło nam się jeszcze zapłacić za nocleg więcej niż 80zł/dobę za dwie osoby, co daje nam średnio 30-40 zł za osobę na dzień!



My swój trip rozpoczęliśmy od samej stolicy Meksyku - Mexico City. Noclegów w tym mieście jest cała masa! Przeróżne ceny, wszystko w zależności od warunków, dzielnicy itd.


Pierwszych sześć noclegów w tym mieście zablokowaliśmy przez Airbnb za 65zł/ dzień. Daje nam to 32,50zł za osobę per noc. Dodamy, że wyjątkowo miło wspominamy zarówno hostów, jak i samo mieszkanie, w którym wynajmowaliśmy ten pokój.


Puebla


W kolorowym mieście aniołów, czyli w miejscowości Puebla zdecydowaliśmy się na poszukiwania noclegu na booking.com. Pokusiliśmy się o butikowy hotel "Frida" znajdujący się w samym centrum miasta. Za noc w klimatycznym pokoju z własną łazienką i uroczym balkonem zapłaciliśmy dokładnie 63zł per noc. Ah! Zapomniałabym, że w tej cenie mieliśmy również śniadanie... choć tego akurat nie polecam (najgorsza kawa jaką w życiu piłam ;D) Co nie zmienia faktu, że hotelik sam w sobie zdecydowanie wart jest polecenia!


Oaxaca


Nareszcie przyszedł czas na poszukiwania miejscówki w stanie Oaxaca! Swoją drogą, Oaxaca jest CU-DO-WNA - musicie tam jechać! Wracając jednak do tematu, swoją przygodę w tym stanie rozpoczęliśmy w mieście o takiej samej nazwie, czyli Oaxaca (zaskoczeni?).


Nocleg w domu Ricardo zapamiętam na zawsze! Super człowiek, który płynnie mówił po angielsku (a to rzadkość w Meksyku) i miał przeuroczego pieska. Możliwość bliższego obcowania z psiakami to wartość dodana miejscówek na Airbnb. Pokój z prywatną łazienką, w domu który widzicie poniżej, kosztował nas 68zł/ noc.



San Jose del Pacifico


Najbardziej hardcorowy nocleg w naszym życiu? Zapraszamy na opowieść prosto z górskiej krainy grzybów halucynogennych i hostelu w San Jose del Pacifico. Do tej miejscowości pojechaliśmy wyjątkowo nie mając zabookowanego jakiegokolwiek noclegu. Dlatego na miejscu wynajęliśmy malutki pokoik w szalonym hostelu Cabanas La Cumbre. Koszt jednego noclegu wyniósł nas 61zł i mimo, że planowaliśmy zostać tam dwie noce, nie wytrzymaliśmy... W dużym skrócie jest to miejsce, w którym poznacie totalnie szalonych ludzi, bez problemu spróbujecie różnych używek i weźmiecie udział w tamtejszych rytuałach. Absolutnie szalone jest to miejsce i fajnie pobyć tam jeden/ dwa dni, ale dłuższy pobyt może być trudny ze względu na panujące tam warunki (brudno, wspólne łazienki i umiejscowienie wysoko nad poziomem morza). Górskie widoki zapierają dech w piersiach, ale nie wierzcie instagramom i moim fotkom - ten hostel nie jest wcale przyjemny (sprawdźcie ostatnie zdjęcie w liderze - to był nasz pokój!)


Puerto Escondido


Nad oceanem noclegi są z reguły droższe niż w mieście, a w Puerto Escondido do którego się udaliśmy stacjonuje wiele osób z USA, przez co cena analogicznie przystosowana jest właśnie dla nich. Pokój z własnym balkonem i ogromnym hamakiem, w wielkim domu z basenem za 75zł per noc brzmi jednak całkiem przyjemnie! Nie ukrywam, że ciężko było znaleźć taką cenę i w tym przypadku udało nam się ominąć dodatkowe opłaty Airbnb, bo dogadaliśmy się z właścicielem domu na płatność gotówką po przyjeździe.


Guadalajara


Znalezienie przyjemnego noclegu w GUADALAJARA to pestka! My jesteśmy z reguły wierni Airbnb - lubimy mieć przestrzeń wspólną, poznawać nowych ludzi, skorzystać z pralki oraz mieć dostęp do kuchni, by móc zrobić swoją ulubioną kawę w warszawskiej kawiarce! Dlatego wybraliśmy pokój w najbardziej klimatycznym lofcie, jaki kiedykolwiek udało nam się znaleźć. Retro klimat, mnóstwo roślin wokół i artystyczna dusza naszego hosta to combo idealne! W każdym razie za noc w tym miejscu zapłaciliśmy 69zł, co daje nam 34,50zł za osobę!


Guadalajara


Kolejny noc w Guadalajara, który postanowiliśmy zabookować, by móc przez kilka dni w spokoju popracować, to pokój w dużym domu znajdujący się w dzielnicy willowej to największy hit tego wyjazdu! Ogromna przestrzeń, wypasiona kuchnia, dodatkowo przez większość czasu mieliśmy cały dom tylko dla siebie - bajka! Znaleźliśmy ten obiekt na Airbnb, ale w tym przypadku udało nam się dogadać z właścicielem na WhatsApp. Tym samym ominęliśmy wszelakie podatki i opłaty dla samej aplikacji i zapłaciliśmy 40zł za noc! Daje nam to równe 20zł na osobę, no hit! Przestrzeń nie jest raczej intrgramable, ale mieliśmy tu naprawdę sporą przestrzeń i totalny luz - jak we własnym domu!



JAK SZUKAĆ NOCLEGÓW NA AIRBNB I BOOKING?


Przede wszystkim zwracajcie uwagę na opinie. Zarówno na Aibnb, jak i na Bookingu są one dobrze oznakowane i tak na przykład my nie bierzemy pod uwagę miejsc, które mają na booking.com opinie niższe niż 7.5. Warto też wczytać się w poszczególne opinie, by dowiedzieć się czy to na czym Wam zależy, np. sprawnie działające wifi, faktycznie jest ok.


W obu przypadkach istnieje możliwość filtrowania opcji pod względem ceny, co zdecydowanie rekomendujemy. Oszczędność czasu - przecież nie ma sensu oglądać hoteli oferujących noclegi za 5tys zł, kiedy Wasz budżet zamyka się w 500zł.

Dodatkowo w każdym ogłoszeniu na Airbnb możecie sprawdzić udogodnienia w danym miejscu, host zaznacza w ogłoszeniu, czy w miejscu jest dostęp do kuchni, ciepłej wody, pralki, żelazka itd.


Pamiętajcie jednak, że z reguły główna cena na Bookingu jest kwotą BEZ PODATKÓW, a te ujęte są malutką czcionką poniżej oferowanej ceny. Natomiast na Airbnb oprócz kwoty za nocleg, płacicie jeszcze opłatę rezerwacyjną + podatki. Wszystko jest jednak ujęte przed dokonywaniem właściwej płatności za obiekt.

DLACZEGO WOLIMY AIRBNB A NIŻELI HOTELE?


Nie da się ukryć, że częściej wybieramy Airbnb niż hotele. Nie przepadamy za molochami, w których kłębi się mnóstwo turystów, brak jest dostępu do kuchni i nie ma przestrzeni wspólnej.


Nie ukrywamy też, że Airbnb jest z reguły tańszą opcją. Dodatkowo przyjemnie jest poznawać nowych ludzi i mieć możliwość rozmowy z osobami mieszkającymi w danym regionie. Często dowiadujemy się o super miejscach, które warto odwiedzić - porady hostów to wartość dodana wynajmu przez Airbnb. Wreszcie zwierzaki! Właściciele domów w Meksyku mają zazwyczaj przeuroczych lokatorów w postaci psów, a te oboje uwielbiamy!

Komentarze


bottom of page